Taramosalata

Taramosalata

Taramosalata, czyli coś egotycznego.

Tarama to nic innego, jak ikra z ryby, problem w tym, że nie bardzo wiem, z jakiej – taki żarcik. Tak naprawdę tarama – czyli rybia ikra pochodzi z różnych ryb: kiprinos, bakaliaros i innych. Stąd też mamy różne rodzaje taramy (ikry) i różne ceny – od kilku euro za kilogram do kilkudziesięciu. W greckich tawernach często możemy skosztować tego specjału, często jednak (zwłaszcza w tawernach dla turystów) jest to gotowa taramosalata z tzw. pudełka, robiona masowo dla sklepów. Szczerze przyznam, że taka mi nigdy nie smakowała i nie rozumiałam zachwytów nad taramosalatą, dopóki nie skosztowałam tej domowej, zrobionej przez Panajotisa.

Oto przepis na domową, prawdziwą taramosalatę.

składniki:

100 gramów taramy (zawsze kupuję tę nieco lepszą, nawet jeśli jest to ta najdroższa, którą mamy na wyspie, to jest to wydatek maksimum 4 euro).

1 chleb – z tym chlebem to jest taki trik, kupujemy dzień wcześniej, rozbebeszamy go, skórę możemy zjeść, zaś środek zostawiamy do wysuszenia. I ten właśnie środek zużyjemy.

Koperek (pół pęczka)

szczypiorek wraz z młodą cebulką (4-5 sztuk)

sok z dwóch – 3 cytryn

szklanka do dwóch oliwy z oliwek.

Przygotowanie:

wysuszony chleb moczymy w wodzie (tak, jak do kotletów mielonych), przy czym nadmiar wody wyciskamy i odsączamy.
dodajemy taramę


dodajemy pokrojony szczypiorek w całości (z cebulkami) oraz poszatkowany koperek.

 


wlewamy sok z cytryn
i całość mieszamy w mikserze.
Powoli dodajemy oliwę z oliwek, czynność jest podobna do robienia majonezu w domu. Nie chlustamy od raz szklanki oliwy, dodajemy powolutku, by się powoli przegryzało.
Kiedy całość nie będzie sucha i zacznie przypominać jednolitą masę, odstawiamy i – gotowe!
Taramosalata najlepsza jest następnego dnia.
Podawać jako przystawkę lub smarowidło do chleba.

PS. Panajotis powiedział mi, żeby nie bać się dodawać oliwy, gdyż ta powoduje, że goryczka, która towarzyszy taramie (ikrze) następnego dnia zniknie.