Wielkanoc w prawosławnej Grecji

Wielkanoc w prawosławnej Grecji

Słowo „prawosławie” jest tłumaczeniem greckiego słowa ὀρθόδοξος (orthodoxía) – prawdziwie, prawidłowo wierzący, zatem wszystkie kościoły wywodzące się z Bizancjum Wschodniego są ortodoksyjne – lub prawosławne, tłumacząc dosłownie.

Kościoły prawosławne obchodzą Wielkanoc w innym terminie, niż reszta świata – posługują się do tego kalendarzem juliańskim i na tym polega ta największa różnica – i choć w 2018 roku doszło do rozmów pomiędzy papieżem Franciszkiem a patriarchą Konstantynopola, by ustalić wspólny sposób wyznaczania daty świąt ruchomych, do zgody nie doszło.

Co jeszcze różni Wielkanoc prawosławną od katolickiej?

Przede wszystkim post, który oficjalnie zaczyna się tzw. Czystym Poniedziałkiem (święto wolne od pracy) i od tego czasu zabronione jest spożywanie następujących pokarmów:

  • mięso
  • nabiał – w tym sery, jogurty, mleko, masło
  • jajka
  • ryby
  • w dni powszednie oliwa

Tak dla informacji, tydzień poprzedzającym Wielki Post ma również swoje ograniczenia, nie jemy wówczas mięsa, a sam tydzień jest nazywany “tygodniem serowym”.

W czasie postu trwającego w Grecji 7 tygodni dwa raz można jeść ryby – 25 marca oraz w Niedzielę Palmową – przypadającą w tym roku 21 kwietnia.

Co zatem można jeść? Oczywiście warzywa, makarony bezjajeczne, grzyby, kasze, groch etc oraz – owoce morza – czyli krewetki, kalmary i ośmiornice. Mój małżonek twierdzi, że taki post, to może robić przez okrągły rok 😉 .

Przyznam szczerze, że aż tak ścisły nie jest ściśle przestrzegany, ale niemal wszyscy rezygnują na ten czas w całości z mięsa, a ostatni tydzień – zwany znajomo – Wielkim Tygodniem – poszczą w zasadzie wszyscy, tak przynajmniej jest na Samos.

W tym czasie wszyscy składają sobie życzenia:

  • Kalo Pascha! – dosłownie dobrej Wielkanocy, jednak można to przetłumaczyć jako – wesołych świąt wielkanocnych
  • Kali Anastazi – Dobrego zmartwychwstania
  • i jeszcze jedno, które tłumaczymy – dobrego czekania na zmartwychwstanie

Grecja jest krajem bardzo chrześcijańskim, kiedy wstąpili do Unii Europejskiej w 1981 roku i Bruksela zarządała wycofania z dowodów osobistych wpisu i wyznaniu religijnym, w Atenach przez szereg dni były protesty.

W Wielki Czwartek Wielkiego Tygodnia upamiętniane są cztery wydarzenia: mycie stóp uczniów, ustanowienie sakramentu Najświętszej Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy, agonia w ogrodzie Getsemani oraz zdrada Judasza. W tym dniu malujemy też jajka na czerwono – symbol krwi Chrystusa.

W Wielki Piątek przyozdabia się kwiatami Grób Chrystusa, który wygląda jednak zupełnie inaczej niż te znane nam z Polski.

 

W tym dniu pojawia się kolejna istotna różnica pomiędzy obrządkami – w kościele prawosławnym nie ma Drogi Krzyżowej. Za to w większości miast w Grecji odbywa się niezwykle uroczysta procesja (na Samos idziemy na główny skwer miasta) ze wszystkich czynnych kościołów w mieście, podczas której w towarzystwie orkiestry niesiemy groby na plac.

 

Na placu zwyczajowo przemawia biskup, a potem wracamy do kościoła na krótką liturgię. W Wielki Piątek wiele osób odmawia sobie całkowicie posiłku – tutaj jest zbieżność z obrządkiem katolickim.

Wielka Sobota to już dzień radości i oczekiwania, w tym dniu do kościołów w całej Grecji jest dostarczany święty ogień (wg niektórych on nie parzy) z Jerozolimy, z Bazyliki Zmartwychwstania Pańskiego. Na Samos przylatuje on samolotem – ciekawe, jak było wcześniej? – i witany jest przez honorowy oddział Straży Pożarnej i oczywiście biskupa Samos, Ikarii i Fourni (jedna osoba). Ten ogień jest dalej dystrybuowany do czynnych kościołów, by stać się symbolem Zmartwychwstania w wieczornej mszy, odpowiednika rezurekcji. Msza ta rozpoczyna się o 23.00 w sobotę i kończy około 3 nad ranem już w niedzielę. Wtedy można coś zjeść!

Wszyscy sobie zaczynają mówić: Christos anesti – czyli Chrystus Zmartwychwstał, i to pozdrowienie będzie jeszcze obowiązywać przez kolejne 40 dni.

Wielka Niedziela – czyli Wielkanoc na Samos wygląda nieco inaczej, ponownie udają się wierni do kościołów, by z pustym już grobem udać się po raz kolejny na plac, tam jest przemówienie biskupa, zaś na koniec każdy dostaje symboliczne czerwone jajko ugotowane na twardo.

W ten dzień na Samos, Limnos oraz Lesbos – jemy nadziewaną kozę, ale większość Grecji je w tym dniu mięsną zupę magiritsa (z podrobów kozich).

Taka ciekawostka na koniec: w Grecji od wielu lat katolicy i prawosławni obchodzą Wielkanoc wspólnie, w tym samym czasie, kościół katolicki w Grecji dostosował się do większości prawosławnej.